Uwikłani. Pokusa – Laurelin Paige

Tytuł: Uwikłani. Pokusa

Autor: Laurelin Paige

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

Tłumaczenie: Monika Pianowska

Tytuł oryginału: Fixed on You

Data wydania: 19 listopada 2015

Liczba stron: 360

 

Miłość ma wiele odcieni. Potrafi mocno uzależniać i działać na nas jak narkotyk. Czy jest ktoś, kto się jej nie podda? Ktoś, kto się nie uzależni?

Laurelin Paige to amerykańska pisarka, jest autorką powieści erotycznych i romansów.
Miłośniczka seriali takich jak Gra o tron czy The Walking Dead.
Prywatnie autorka jest żoną i matką trzech córek.

Młoda, piękna i bardzo inteligentna Alayna Withers właśnie obroniła tytuł MBA na prestiżowej nowojorskiej uczelni. Pracuje w klubie nocnym i marzy o awansie na stanowisko menedżera. Z mocnym postanowieniem stara się trzymać z dala od mężczyzn wyzwalających w niej chorobliwą obsesję miłosną, przez którą popadła w problemy z prawem.

Alayna jest pewna, że nic nie jest w stanie zakłócić jej doskonałego planu. Nie przewidziała jednak, że na jej drodze, w najmniej oczekiwanym momencie, stanie diabelnie przystojny miliarder Hudson Pierce – nowy właściciel klubu nocnego, w którym pracuje. Wkrótce Hudson składa Alaynie propozycję nie do odrzucenia, zupełnie nie pokrywającą się z jej planami…

13275537_1118090198257869_1427994708_o.jpg

 

Interakcje zachodzące między bohaterami są intensywne. On jest mocną postacią, o przywódczych cechach dominatora. Ona pełna planów, jednak z jedną obsesją… Co z tego wyniknie? Ciekawy romans, pełen uczuć i emocji. Jak oprzeć się tak silnej pokusie?

Hudson uważa, że jest niezdolny do miłości i uczuć. Alayna twierdzi, że wcale tak nie jest. Jak to się skończy? Które z nich będzie miało rację?

Książka to erotyk, ja lubię takie książki. Według mnie to bardzo dobra pozycja, przeczytałam ją jednym tchem. Styl jakiem napisana jest książka jest rzeczowy, a przy tym lekki. Bardzo dobrze się to czyta.

Układ, który Alaynie proponuje Hudson jest dość nietypowy, ze to ogromny plus dla autorki. Sama bym na taki nie wpadła! Ciekawe rozwiązanie, by połączyć losy głównych bohaterów.

Ciekawe relacje łączą też Alaynie z jej bratem, nie są łatwe, dlatego czytelnik chce wiedzieć o nich jeszcze więcej. Oczywiście żeby nie było za pięknie, dziewczyna ma też na swoim koncie konflikt z prawem. Jednak jeśli chcecie wiedzieć jaki, to zachęcam do przeczytania książki.

Podsumowujące bardzo dobry pozycja, o silnych uczuciach, a zarazem o niezdolności do miłości. Pokazująca różne relację z otoczeniem, a także możliwości radzenia sobie z problemami. Serdecznie polecam!

Moja ocena 9/10.

Reklamy

Anioł na ramieniu – Anna Daszuta

Tytuł: Anioł na ramieniu

Autor: Anna Daszuta

Wydawnictwo: Novae Res

Data wydania: 2015

Liczba stron: 272

365433-352x500

 

Krąży opinia, że zakochani są roztrzepani, a miłość oślepia. Dosiąga człowieka strzała Amora i koniec. Przepada. To uczucie kojarzy się z szaleństwem. Możemy zobaczyć, jak wielkim, w książce Anny Daszuty „Anioł na ramieniu”.

Adelina Gelans to młodą i bardzo atrakcyjna redaktorka wydawnictwa Get Lucky. Za namową Emilki, swojej przyjaciółki pewnego dnia zakłada konto na portalu randkowym. Jej naiwność spotyka się tam ze światem wyuzdanych i niepoprawnych seksoholików. Wkrótce mimo przestróg Cheru, mieczonośnej anielicy, umawia się na spotkanie z Janem, który jest intrygującym mężczyzną. On wprowadza ją w krainę rozpusty. Niestety bohaterka jest głucha na upomnienia. Co wyniknie z tej znajomości? Kim okaże się poznany mężczyzna?

Anna Daszuta jest ciekawą świata kobietą, miłośniczką morza i słońca, a także szczęśliwą mamą. Uwielbia pisać, rozmawiać z ludźmi i oczywiści czytać książki.

Długo nie mogłam wejść w klimat książki. Z początku nie mogłam się odnaleźć. Jednak później się wciągnęłam i już popłynęłam. W drugiej części książki akcja według mnie jest szybsza i to bardziej mi się podoba, lubię jak się dzieję.

Powieść jest ciekawa i nietuzinkowa. Bohaterka czasami jest czuła i opiekuńcza, w końcu sama opiekuje się córką, jednak czasami jest tak lekkomyślna i ślepa, że nie mogłam uwierzyć. Siedziałam, czytałam i myślałam: „nie, nie rób tego”. Przez to czasami wydawała mi się mało autentyczne, jednak pozytywne uczucia do niej we mnie przeważają.

Interesujący pomysł na fabułę, z intrygą, trochę wątkiem kryminalnym. Jan zastawia na Adelinę zasadzkę, później dochodzi wątek choroby. Wtedy książka zaczyna robić się ciekawa, już czekam co będzie dalej. Jak to się potoczy. Brat bliźniak jeszcze podkręcił atmosferę.

Powieść została napisana w 3 tygodnia, może stąd te małe niedociągnięcia. Jednak książkę odebrałam bardzo pozytywnie. Autorka ma lekki styl, co bardzo dobrze się czyta. Nutka tajemniczości w książce to też duży plus.

To dobra i ciekawa pozycja z nutką tajemniczości i dreszczyku. Przestrzega do czego może prowadzić miłość i zaślepienie. Zapraszam zainteresowanych do czytania, bo to bardzo przyjemna pozycja do czytania.

Moja ocena: 6/10

Bardzo dziękuję autorce za możliwość przeczytania książki.

Relacja ze spotkania z Magdaleną Witkiewicz

Nie wiem czy już wiecie, ale wczoraj byłam na spotkaniu autorskim w Bonarce w Krakowie. A wiecie z kim było to spotkanie?? Z Panią Magdaleną Witkiewicz. Pewnie wiele z Was ją kojarzy lub bardzo dobrze zna!

Autorka urodziła się 11 sierpnia 1976 roku. Jest absolwentką  Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańskiego Studium Bankowości oraz Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menadżerów. Znana z takich utworów jak: „Milaczek”, „Opowieść niewiernej„, „Ballada o ciotce Matyldzie”, „Moralność pani Piontek”, „Awaria małżeńska”. Jej najnowsze książka to „Cześć, co słychać?”. Ta ostania miała premierę niecały miesiąc temu.

13214408_1109961845737371_1279810630_o

Przyznam się, że było to moje pierwsze spotkanie autorskie na jakim byłam. Było cudownie, jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem Pani Magda rozładowała atmosferę. To kobieta bardzo ciepła, pozytywna i uśmiechnięta. Miło przebywa się w towarzystwie takiej osoby! 🙂

13211071_1109961889070700_978455555_o

Spotkanie rozpoczęło się o 18.00, trwało niewiele ponad godzinkę. Oczywiście po nim można było dostać wpis do najnowszej powieści i nie tylko.
Sam spotkanie było bardzo wesołe, co chwilę wybuchał głośny śmiech. Było bardzo luźno i to było przyjemne. Pani Magda opowiadał o swojej nowej książce „Cześć, co słychać?”, o kolejnej która dopiero jest w planie, ale już ciekawie się zapowiada.
Dowiedziałyśmy się co nieco o nowym biurze, o tym jak pracuje. Nie zabrakło też trochę prywaty, co tylko umiliło całe spotkanie. Uczestniczki poznały wiele ciekawych i zabawnych historii prosto z życia.

Niespodzianką była obecność na widowni drugiej polskiej, znanej autorki, mianowicie Pani Krystyny Mirek. Przyznam bez bicia, wykorzystałam ten fakt i w książce tej autorki też mam piękną dedykację. 🙂

Po spotkaniu Pani Magda zaprosiła chętne osoby na kawę, co prawda poszło nas tylko pięć, lecz było przesympatycznie i kameralnie. Oczywiście „kawa” była bardzo udana i tak przegadałyśmy sporo czasu. Rozstałyśmy się przed 21.00!

kawa

Kolejne spotkanie z Panią Magdą w Krakowie na targach książki w październiku. Powiem Wam, że już nie mogę się doczekać.

Pani Magdo dziękuję za przemiły wieczór, za całą pozytywną energię i za każde słowo.

„Bo jeśli nie jesteś HAPPY to jeszcze nie END”

Pan Wilk i kobiety- Jarosław Wilka

Tytuł: Pan Wilk i kobiety

Autor: Jarosław Wilk

Wydawnictwo: Prowizja

Data wydania: 27 kwietnia 2014

Liczba stron: 308

 

panwilk.jpg

Jak mężczyźni widzą związki i seks? Skąd się tego dowiedzieć? Właśnie z książki „Pan Wilk i kobiety”! W niej znajdziemy nie tylko punkt widzenia mężczyzn, a wiele, wiele więcej.

Autor to człowiek dwóch epok, komuny i wolnej Polski. Mieszka i pisze pod Wrocławiem. Jest twórcą „wilczej trylogii”.

W książce zapoznajemy się z Panem Wilkiem, jest on czterdziestolatkiem, który znajduje sobie kobiety na portalu randkowym. Bohater opowiada o partnerkach, które pojawiają się w jego życiu po odejściu „Jej”. Ona zostawiła w jego sercu i życiu pustkę, a on jak umie, stara się ją zapełnić. Wilka oprócz seksu, ma inne zamiłowanie –  gotowanie. W książce spotkania są aż pyszne. Przy połączeniu tej pasji z kobietami i seksem, stajemy się świadkami bujnego życia Wilka.

Pierwsze moje spotkanie z książką, miało miejsce na jednym z blogów książkowych. Recenzja była pozytywna i to nie tylko na tym jednym blogu. Popatrzyłam na okładkę i moja pierwsza myśl: taka mało kolorowa, taka bezpośrednia. Teraz wiem idealnie pasuję do jej wnętrza!

Autorem jest mężczyzna, to budziło trochę obaw. Wiadomo, że język może być ostrzejszy i najzwyczajniej w świecie mi się nie spodobać. Przecież jest tyle erotyków napisanych prostackim językiem. Obawy okazały się zupełnie niepotrzebne! Jarosław Wilka ma ogromną wyobraźnie i potrafi lekko, a zarazem dobitnie opisać każdą sytuację. Może niektórych przerażać, że są tam wulgaryzmy, choć sądzę, że jest ich mniej niż w naszym codziennym życiu. Nie przeszkadzają one w żadnym wypadku w odbiorze książki.

Akcja w dużej części książki dzieje się we wsi Wilczków. Tam właśnie ma dom Wilk. To tam sprowadza swoje kobiety i tam dzieją się gorące i nieoczekiwane historie. Kobiety są różne, nie wszystkie rozumieją pustkę, która jest w bohaterze. Nie wszystkie też akceptują to, czego Wilk nie kryje, czyli brak potrzeby związku. Każdej z nich poświęcony jest osobny rozdział książki.

Są także rozdziały „kocie”. To dość ciekawy zabieg autora. Kot jest towarzyszem Pana Wilka, bardzo do niego pasującym.  Czytam pierwszych z tych kocich rozdziałów i nie wierzę. Widzę świat oczami kota. Poznaję Mruka – bo tak zwie się kot, poznaje jego patrzenia na zdarzenia. Często w tych rozdziałach się świetnie bawiłam i śmiałam. Jeśli sięgniecie po książkę, pokochacie tego kota! Tu świetnie pasuję powiedzenie: „Jaki Pan taki kram”.

Cała książka bawi czytelnika, niektóre sytuację są wręcz niewyobrażalne. Książka należy do tych wciągających, które czyta się na jednym wdechu. Jest to 300 stron, których w ogóle się nie czuję, tak szybko się je czyta.

Książka jest opowieścią o życiu po rozstaniu, o różnych sytuacjach życiowych. Nie jest to ballada wychwalająca seks. Każdy znajdzie w niej dużo więcej. Czytając cały czas zastanawiałam się czy to nie jest pamiętnik autora. Czy to nie on opowiada część swojego życia. Ile w książce tak serio jest z życia autora? Tego nikt nie wie. I tu dochodzi do książki jej słodka tajemnica, która tylko dodatkowo ciekawi czytelnika.

Jestem też świadoma, że ta pozycja nie każdemu się spodoba. To jest erotyk, nie każdy lubi ten gatunek, nie każdy dorósł do jej czytania i zrozumienia. Książka nie spodoba się tym „lekkim” i „delikatnym” czytelnikom.

Jest to książka zupełnie inna niż wszystkie erotyki jakie czytałam. Zaskakująca, nietypowa powieść o walce o swoje szczęście. Powieść bardzo realna, osadzona mocno w rzeczywistości i to jest w niej plusem. Bo poznajemy w niej chwile uniesienia bohatera, lecz widzimy go też w trudnych i komicznych sytuacjach.

Moja ocena: 8/10

 

Chcę bardzo podziękować autorowi, ze chwilę, które mogłam spędzić na czytaniu tej zaskakującej książki.